Czy 4 minuty są warte małej kawy? Kolejny wyścig komunikacyjny: Sośnica – centrum [VIDEO]

W tym miesiącu ZDM potwierdził oddanie ostatniego odcinka drogi rowerowej na ul. Kujawskiej, łączącej południową część Sośnicy z centrum miasta. Oznacza to, że mieszkańcy południowej części dzielnicy mogą już bezpiecznie dojechać rowerem do ścisłego Śródmieścia. Z tej okazji postanowiliśmy przetestować najnowszy fragment trasy G3.

Zorganizowaliśmy drugi wyścig komunikacyjny. Ponownie celem było porównanie czasu oraz kosztu dojazdu w zależności od środka transportu (relację z pierwszego wyścigu opisaliśmy tutaj). Na zaproszenie do udziału w naszym wyścigu pozytywnie odpowiedzieli: zastępca prezydenta Gliwic Mariusz Śpiewok, radny miasta Marcin Kiełpiński, przewodniczący zarządu rady dzielnicy Sośnica Jerzy Zieleń oraz przedstawiciele lokalnych mediów: 24Gliwice.pl i Imperium TV. Natomiast na mecie czekała na nas dziennikarka Radia Piekary.

Sześć różnych tras – jeden cel

Miejscem startu wyścigu była stacja rowerów miejskich na ul. Jesiennej, metą wejście do Urzędu Miasta od strony skweru Doncaster. W wyścigu testowaliśmy czasy dojazdu:

  • samochodem,
  • autobusem,
  • e-hulajnogą,
  • e-rowerem,
  • klasycznym rowerem.

Należy pamiętać, że w teście liczy się cały czas podróży. W związku z tym w czasie dojazdu samochodem czy autobusem uwzględniliśmy dojście do samochodu, zaparkowanie oraz czas na dojście z oraz na przystanek. Rowerzyści mieli poruszać się ze średnią prędkością 18 km/h, co odpowiada przeciętnej prędkości miejskiego cyklisty. Każdy typ pojazdu poruszał się optymalną dla siebie trasą. Kierowca samochodu pojechał DTŚ – Orlickiego – Plac Piłsudskiego. Pasażerka autobusu wybrała linię 259, która zatrzymuje się przy Urzędzie Miasta na przystanku Plac Piłsudskiego. E-hulajnogi skorzystały z przywileju jakim jest możliwość poruszania się zarówno po drogach rowerowych jak i chodnikach. Użytkownicy e-hulajnóg pojechali dwiema trasami. Pierwsza grupa wybrała najkrótszą możliwą trasę: Kujawska – Akademicka – Strzody. Jeden e-hulajnogista oderwał się od grupy i pojechał ul. Wrocławską i Kłodnicką. Był to taktyczny manewr, ponieważ na fragmencie tej ulicy jest ograniczenie do 30 km/h. Rowery również pojechały dwiema trasami. Pierwsza grupa testowała trasę G3: Kujawska – Panewnicka – Akademicka – Aleja Przyjaźni. Druga grupa skorzystała z dopuszczonego ruchu rowerowego w Parku Chrobrego i skróciła trasę przejeżdżając przez Arenę Gliwice, Park Chrobrego i wracając przez ul. Zimnej Wody na trasę G3.

Trasy dla poszczególnych pojazdów

Wszyscy na start!

Nauczeni doświadczeniem z poprzedniego wyścigu zdecydowaliśmy, że start będzie w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego. Chwilę przed 07:30 wszyscy uczestnicy wystartowali ze stacji rowerów miejskich na ul. Jesiennej. Wspólny peleton wyruszył w kierunku mostku na Kłodnicy i ul. Kujawskiej. Uczestniczka jadąca autobusem 259 wyjechała z przystanku Wiślana punktualnie o 07:32. Przód peletonu został szybko zdominowany przez e-hulajnogi, które poruszały się z przepisową prędkością 20 km/h. Osoby jadące na rowerach przez Arenę oraz skracające trasę przez Park Chrobrego wyprzedziły rowerzystów poruszających się trasą G3 oraz grupę e-hulajnóg jadących przez ul. Strzody. E-hulajnogista jadący ul. Kłodnicką mógł jechać na jej fragmencie jezdnią 20 km/h. To dało mu przewagę nad pozostałymi uczestnikami jadącymi innymi pojazdami niż samochód.  Stracił tylko 5 sekund do kierowcy samochodu, który dojechał jako pierwszy z czasem 19 minut i 11 sekund. Minutę później dojechali rowerzyści z czasami 20 minut 8 sekund. Po 21 minutach i 12 sekundach na metę dojechała grupa e-hulajnóg. Na czwartym miejscu z czasem 22 minuty 54 sekundy dojechali rowerzyści jadący trasą G3. Na ostatnim miejscu ponownie uplasował się autobus z czasem 34 minuty i 20 sekund.

E-hulajnogi szybko zdominowały peleton

Najszybszy ale i najdroższy

Zestawiając koszty podróży, najdroższy okazał się samochód. Szacując na podstawie stawek ministerialnych (czyli tzw. kilometrówki), koszt dojazdu wyniósł 6 zł 69 gr. Należy pamiętać, że po godzinie 9 do kosztu należałoby doliczyć jeszcze opłatę za parkowanie w strefie A – minimum 1 zł. Na drugim miejscu uplasował się autobus z ceną biletu 3 zł 60 gr. Koszt podróży e-hulajnogą to około 10-15 groszy. Rower w tej klasyfikacji jest bezkonkurencyjny – dojazd kosztuje nas tylko włożony wysiłek, w tym przypadku rowerzyści spalili ok. 106 kcal.

PojazdCzas [min]Koszt [zł]
Samochód196,7
E-hulajnoga (przez ul. Kłodnicką)190,15
Rowery (przez Arenę)200
E-hulajnoga (przez ul. Strzody)210,15
Rower (trasa G3)230
Autobus (259)343,6

Rowerzyści dojechali na metę 1-4 min po samochodzie. Zestawiając to z kosztami dojazdu, warto zwrócić uwagę, że za cenę przyjazdu o 4 minut szybciej, moglibyśmy wypić małą kawę w kawiarni i ograniczyć negatywny wpływ na środowisko.

Dziękujemy!

Doceniamy, że w teście wziął udział wiceprezydent Gliwic, który jest odpowiedzialny za rozwój infrastruktury rowerowej w naszym mieście oraz radny miasta z Sośnicy. Uważamy, że Urząd Miejski wraz ze swoimi przedstawicielami powinien aktywnie włączać się w promowanie zdrowych nawyków transportowych wśród mieszkańców. Jednocześnie dziękujemy za udział wszystkim uczestnikom i uczestniczkom wyścigu. Cieszy nas bardzo, że wydarzenie zainteresowało tylu dziennikarzy i dziennikarek oraz Radę Dzielnicy Sośnica. To dzięki ich pracy, jeszcze więcej mieszkańców będzie mogło dowiedzieć się, że bezpieczny dojazd rowerem z Sośnicy jest już możliwy!

Wyścig zainteresował wiele lokalnych mediów
Bezpieczna infrastruktura rowerowa skutecznie zachęciła najmłodszych do jazdy na rowerze z Sośnicy do centrum Gliwic.

Zachęcamy do zapoznania się również z naszą video relacją z wydarzenia. My już planujemy kolejny test przyszłorocznych inwestycji – do zobaczenia na Bulwarach Kłodnicy 🙂

Wiceprezes Gliwickiej Rady Rowerowej. Jest pomysłodawcą i organizatorem wyścigów komunikacyjnych oraz koordynuje zadania związane z Gliwicką Inicjatywą Lokalną. Zawodowo związany z bankowością, a prywatnie interesuje się zrównoważoną mobilnością i uspokajaniem ruchu.

Jeden komentarz do "Czy 4 minuty są warte małej kawy? Kolejny wyścig komunikacyjny: Sośnica – centrum [VIDEO]"


  1. Niektóre elementy kosztów zostały tu pominięte. Jeżeli założyć amortyzację e-hulajnogi w ciągu 3 lat i pół dnia jej użytkowania podczas tego wyścigu, to trzeba w tej pozycji doliczyć około 2 złote. Jeżeli założyć amortyzację roweru w ciągu 1 roku (dawno temu był taki przepis) i również pół dnia jego użytkowania podczas tego wyścigu, to w tej pozycji też trzeba doliczyć około 2 złote. Jeżeli rower lub hulajnogę użyjemy 4 razy w ciągu dnia, to ten koszt maleje do 1 złotego. Tak czy siak wychodzi taniej, niż autem lub autobusem. Co do auta, to w stosunku do autobusu drogo jest przy jednej osobie, ale już przy dwóch wychodzi taniej autem! Tylko płatne parkowanie powoduje, że koszty autobusu stają się niższe od kosztu samochodu osobowego.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *